Filozofia dialogu

Jan Andrzej Kłoczowski
Filozofia dialogu
  • W drodze
    Poznań 2006
    145 x 205
    256 stron
    ISBN: 83-7033-557-8

Filozofię dialogu do polskiej myśli humanistycznej wprowadził na stałe Józef Tischner. Jego głośne dzieło inspirowane pismami Martina Bubera, Emannuela Lévinasa i Franza Rosenzweiga (Filozofia dramatu,1988) poprzedził cykl popularnych wykładów kierowanych do studentów szkoły teatralnej w Krakowie. W ten sposób naczelna idea głoszonej filozofii, tj. dialog, spotkanie i poznanie osób, realizowała się już w samej praktyce szkolnych zajęć. Niemal identyczną drogą podąża inny świetny filozof polski, Jan Andrzej Kłoczowski. Podejmując rozważania na temat myśli największych „dialogików” XX wieku, najpierw zwraca się studentów, a potem swój żywy wykład przekształca w książkę. Język bezpośredniego spotkania mistrza z uczniami stanowi niezwykły walor jego Filozofii dialogu.
Kłoczowski rozpoczął swoje wykłady kilka tygodni po terrorystycznym ataku na Nowy Jork w 2001 roku. Zdarzenie to nie pozostaje dla niego obojętne. Przeciwnie, Kłoczowski przypomina, że filozofia dialogu od początku była „świadomie zamierzoną reakcją na sytuację związaną z konkretnym czasem”, a był to czas, w którym przemoc i agresja określiły zasady życia zbiorowego. Rosenzweig pisał swoje główne dzieło na kartkach pocztowych wysyłanych z frontu pierwszej wojny światowej, a myśl Levinasa rodziła się w hitlerowskim obozie jenieckim. Warto dodać, że w Polsce Józef Tischner sięgnął po „dialogików” w czasach politycznej i społecznej zapaści schyłku komunistycznego reżimu. Książka Kłoczowskiego powstała w zupełnie innej epoce, a jednak fundamentalne pytanie, jakie zadają filozofowie dialogiu „kim jest człowiek i dlaczego ma żyć?”, nie odeszło w przeszłość.
Filozofia dialogu jest czymś więcej niż tylko bardzo kompetentnym wprowadzeniem w myśl „dialogików”. Kłoczowski stara się przeniknąć sens analizowanych dzieł, ale także doprowadzić do prawdziwego spotkania z ich autorami. W ten sposób dialog judaizmu z chrześcijaństwem, niejednokrotnie inicjowany przez żydowskich filozofów, znajduje swoje dopełnienie w refleksji my sliciela w dominikańskim habicie. Książkę Kłoczowskiego wieńczy taki oto fragment Gwiazdy Zbawienia Rosenzweiga: „(…) przed Bogiem obydwaj, żyd i chrześcijanin, są robotnikami w tym samym dziele. Bez żadnego z nich nie może się on obejść. W każdym czasie wprowadzał pomiędzy nich wrogość, a jednak związał ich wzajem najściślej. Nam dał życie wieczne, kiedy zapalił w naszych sercach ogień Gwiazdy swej prawdy. Ich postawił na drodze, kiedy kazał im pospieszyć za promieniem owej Gwiazdy swej prawdy, w każdym czasie aż po wieczny kres. My oglądamy w naszych sercach wierne odbicie prawdy, za to jednak odwracamy się od życia w czasie, a życie czasów odwraca się od nas. Oni natomiast płyną rzeką czasu, lecz prawdę mają tylko poza sobą; są zapewne przez nią prowadzeni, idą bowiem za jej promieniami, lecz nie widzą jej oczyma. Prawda, cała prawda nie przynależy ani im, ani nam”.
W epoce, której zagraża globalny konflikt kultur i cywilizacji, sens tych słów staje się uniwersalny. Zachęca też do prawdziwego poznania i dialogu.

- Jacek Kopciński